środa, 24 lutego 2016

 

  Opis opowiadania i prolog

 

    Samantha Norton właśnie przeprowadziła się z ukochanego Hamilton do Brenton: małej i malowniczej miejscowości. Rodzina dziewczyny zamieszkała w od lat pustym domu stojącym na końcu ulicy, tuż przy lesie. Niedługo potem Samantha poznaje mroczną legendę miasteczka związaną z miejscem, w którym przyszło jej teraz mieszkać. Czy dziewczynie uda się przeciwstawić złu wnikającemu coraz głębiej w dusze jej najbliższych? Czy znajdzie w sobie odwagę by uratować tych, których kocha?


                                                Prolog


  

  Właśnie odeszła jesień. Po cichu, nie chcąc nikogo żegnać, zabierała po kolei swoje ulubione rzeczy. Najpierw zabrała ze sobą poranne, gęste jak mleko mgły, potem ostatnie ciepłe promienie słońca, aż w końcu zupełnie spakowała walizki i ciągnąc jeszcze za sobą deszczowe popołudnia, rozpłynęła się na dobre.
  Lepsze od odejścia jesieni mogło być tylko nadejście zimy. Tak przynajmniej było
 do tej pory. Pamiętam, że zawsze uwielbiałam patrzeć jak pada pierwszy śnieg, lecz nie w tym roku. Teraz zima oznaczała dla mnie przeprowadzkę. Wtedy myślałam, że to najgorsze co mnie spotka w moją ulubioną porę roku, nie wiedziałam jeszcze, że przyniesie ona ze sobą znacznie gorsze rzeczy.










 * Zastrzegam, że wszystkie teksty na blogu są mojego autorstwa i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz